Recenzja Lea Innokin

Lea Innokin to kolejny nowoczesny elektryczny papieros, który nadaje się nie tylko do palenia ale również zdobienia. Jak już wiemy elektroniczny papieros powinien mieć kilka zalet, dzięki czemu stanie się dla nas przyjemny w użytkowaniu. Lea Tank Innokin to papieros który przede wszystkim wygląda bardzo estetycznie. Możemy porównać jego wygląd do wiecznego pióra- zawsze więc leżąc na wierzchu nie będzie wzbudzał żadnych podejrzeć i wścibskich komentarzy. Ten papieros łączy więc w sobie nasze e-paleniem z posiadaniem bardzo eleganckiego gadżetu. Podstawowy zestaw składa się z atomizera 510 tank. Dość solidna grzałka, która owinięta jest na sznurku. Oporność naszego atomizera wynosi około 2,8 oma. Do negatywów jednak e-palacze zaliczają prostą konstrukcję omawianego atomizera. Musimy pilnować, by do końca nie wysuszyć naszego kartridża. Nie polecane jest również wyjmowanie iglicy z atomizera, gdyż jest go bardzo ciężko ponownie włożyć. W zestawie jest również bateria 650 mAh, ładowarka USB ze zwijanym kabelkiem ( co mimo wszystko jest bardzo wygodne) oraz oczywiście eleganckie pudełko, które idealnie pasuje do całego zestawu. Nasza bateria jak w każdym nowoczesnym papierosie, posiada system , który pozwala nam stwierdzić czy jest ona już naładowana, czy jeszcze nie. Jednak Lea Innokin nieco różni się od innych e-papierosów. Kiedy nasza bateria jest już naładowana nie świeci wcale. Nie odłączajmy jej więc gdy zacznie świecić na kolor zielony. Kartridże mają dość małą pojemność bo mieści się nich zaledwie 0,4ml płynu ale jak wiemy dla jednych e-palaczy będzie to dużą zaletą, a dla innych dużą wadą. Wszystko zależy od tego jak kto pali. Dodajmy, że taka pojemność pozwala na dość szybką wymianę smaku naszego palenia.

 

E-palenie z pomocą tego właśnie papierosa staje się prawdziwą przyjemnością. Oczywiście musimy przed użyciem zapoznać się z instrukcją obsługi ale to jak przy każdym nowym, nabytym przez nas urządzeniu. Atomizer mimo swojej małej pojemności o wiele rzadziej się zalewa niż tankomizery typu LR. Jest to spory plus, ponieważ nie musimy co chwila naszego e-papierosa czyścić i zastanawiać się, czy możemy „bezpiecznie” wyjść z nim na miasto. Użytkownicy elektronicznego papierosa Lea Innokin najbardziej cenią sobie jego smak. Podobno nic tak nie oddaje smaku jak papierosy Lea. Nie jest to „rozcieńczony” posmak, który ledwo czuć podczas palenia ale naprawdę możemy się tym e-papierosem delektować. Jednak jest jeden mankament na który należało by uważać. Atomizer nie posiada praktycznie żadnej osłony i dlatego też bardzo szybko się grzeje na co należało by uważać. Nieco mocniejsze wapowanie może tak rozgrzać nasz atomizer, że możemy się poparzyć. Musimy więc zwrócić na to swoją uwagę przy użytkowaniu. Papieros przeznaczony jest dla początkujących użytkowników ale również dla zaawansowanych e-palaczy. Jednak jak już wspomnieliśmy , lepiej naszego elektronicznego papierosa nie przeciągać. Polecamy go więc e-palaczom, którzy lubią delikatnie palić ale z chmurką.

Category: Recenzje

One Response to Recenzja Lea Innokin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>